Solidarność
Musieliśmy wystąpić na drogę sądową o zawezwanie do ugody sądowej przeciwko Stowarzyszeniu "Solidarni ze Stocznią Gdańską", gdyż to Stowarzyszenie nic nie robi w kierunku ratowania Stoczni a jest dysponentem społecznych pieniędzy zebranych na ratowanie Stoczni Gdańskiej SA.

Reprezentanci władz Stowarzyszenia „Arka”, (od lewej: Bernadeta NOwak, Jakub Szwedler, Henryk Sobolewski, Mieczysław Paluch) po rozprawie ugodowej na której Zarząd Stowarzyszenia "Solidarni ze Stocznią Gdańską" nie wyraził zgody na przekazanie pewnej kwoty Stowarzyszeniu "ARKA" na działalność związaną z ratowaniem Stoczni Gdańskiej SA w upadłości.
_________________________________________________________
Solidarność była za sprzedażą Stoczni Gdańskiej.
Marian Krzaklewski Przewodniczący KK "Solidarności", mimo wielokrotnych zabiegów Hutyry nie spotkał się z nim w 2000 r., jego zastępca Janusz Śniadek nie pomógł mu i nie wziął na poważnie argumentów przytaczanych przez kpt. ż.w. Bolesława Hutyrę.
Kpt. ż.w. Bolesław Hutyra przywódców KZ Solidarności Stoczni Gdańskiej nazwał zdrajcami i ludźmi, którzy dali się przekupić przez co pozwolili sobie odebrać Stocznię.
I tak to trwa do dzisiaj KZ Solidarności Stoczni Gdańskiej w porozumieniu z nieuczciwymi urzędnikami Skarbu Państwa kierowała akcjonariuszy Stoczni Gdańskiej do Sądu po złotówkę za jedną akcję Stoczni Gdańskiej. Liderzy "Solidarności" sami jednak nie wystąpili o pieniądze za akcje.
Nasza prośba do Przewodniczącego Stowarzyszenia "Solidarni ze Stocznią Gdańską" Mariana Krzaklewskiego o zorganizowanie przez niego spotkania Zarządów obu Stowarzyszeń, od roku pozostaje bez odpowiedzi. Pomimo wysłania kolejnych dwóch monitów w sprawie spotkania i pieniędzy, które są zgromadzone na ratowanie Stoczni Gdańskiej SA. a leżą bezczynnie na koncie a my nie mamy pieniędzy, aby sprawę ratowania Stoczni Gdańskiej przestawić na "właściwe tory". Nie stać nas choćby na opłacenie porządnej kancelarii prawnej.
_________________________________________________________
Oto krótka historia Stowarzyszenia "Solidarni ze Stocznią Gdańską".
Stowarzyszenie, decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, z dnia 14 marca 1997 r., otrzymało zezwolenie na zorganizowanie i przyprowadzenie ogólnokrajowej zbiórki publicznej w terminie do dnia 31 grudnia 1997 r., z przeznaczeniem zebranych środków na realizację przedsięwzięć podejmowanych przez Stowarzyszenie na rzecz pomocy Stoczni Gdańskiej i jej pracownikom. Zezwolenie dopuszczało przeprowadzenie zbiórki publicznej w formach:
• sprzedaży – cegiełek wartościowych – o nominałach: 5 zł, 10 zł, 20 zł, 50 zł i 100 zł na łączną kwotę 17 000 000 zł;
• zbiórki do skarbon ustawionych w miejscach i obiektach publicznych za zgodą ich dysponentów;
• dobrowolnych wpłat na konto bankowe Stowarzyszenia”.
W trakcie trwania zbiórki Stowarzyszenie „Solidarni ze Stocznią Gdańską” wystąpiło z wnioskiem, z dnia 28 marca 1997 r., o zmianę powyższej decyzji, umożliwiającą zwiększenie ogólnej wartości wyemitowanych cegiełek wartościowych. Wniosek Stowarzyszenia został rozpatrzony pozytywnie i decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, z dnia 4 kwietnia 1997 r., zezwolono wnioskodawcy na zwiększenie emisji „cegiełek wartościowych” do łącznej kwoty 31 000 000 zł. W decyzji zezwalającej na zorganizowanie i przeprowadzenie zbiórki zobowiązano organizatora do złożenia sprawozdania całościowego z jej wyników w terminie jednego miesiąca od zakończenia zbiórki. Sprawozdanie powinno zostać obowiązkowo podane do publicznej informacji, a w nim winny znaleźć się wyniki zbiórki oraz podane sposoby zużytkowania zebranych środków, szczegółowy wykaz kosztów związanych z organizacją zbiórki, oraz dokładny podział dochodu.
„Zgodnie z decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Stowarzyszenie „Solidarni ze Stocznią Gdańską” złożyło wymagane sprawozdanie, w którym wykazano, iż w wyniku zbiórki zebrano ogółem 5 253 687 zł, przy czym ze sprzedaży cegiełek wartościowych uzyskano 4 050 285 zł, z dobrowolnych wpłat na konto stowarzyszenia 993 525 zł, z odsetek z rachunku bankowego 209 877 zł. Koszty własne przeprowadzenia zbiórki (emisja cegiełek, druk ogłoszeń prasowych i plakatów, usługi księgowe, opłaty bankowe) wyniosły ogółem 192 030 zł. Czysty dochód w kwocie 5 061 657 zł wykorzystano na:
• zapomogi bezzwrotne i inną pomoc dla stoczniowców objętych zwolnieniami grupowymi – 505 550 zł,
• założenie spółki z o.o. – Fundusz Inwestycyjno-Restrukturyzacyjny „Solidarni” – 5075 zł,
• środki zaangażowane w umowę kaucji gwarancyjnej i koszty z tym związane – 3 411 923 zł.”
• Jednakże, dlaczego tak szybko zrezygnowano z zakupu akcji? Czy rzeczywiście środków pieniężnych było za mało? A może, od początku nie chciano akcji wykupić, a “ruch cegiełkowy” był w jakimś sensie przedwyborczą “zanętą”? Dlaczego, w trakcie trwania zbiórki wystąpiono o zgodę na dodruk „cegiełek” z 17 mln zł na 31 mln zł? Czy to nie jest dowód na to, że „cegiełek” zabrakło?
Stowarzyszenie niechętnie współpracowało ze Społecznym Komitetem Ratowania Stoczni i Przemysłu Okrętowego, gdyż obstawało za sprzedażą Stoczni, a nie układem z wierzycielami, za czym optował Społeczny Komitet. Pomimo tych różnic, w wyniku nacisków kpt. Hutyry i jego negocjacji, Stowarzyszenie podpisało jeszcze przed sprzedażą Stoczni List Intencyjny i Porozumienie ze Społecznym Komitetem Ratowania Stoczni i Przemysłu Okrętowego oraz Wielkopolskim Bankiem Rolniczym w Kaliszu. To Porozumienie gwarantowało, że w przypadku układu z wierzycielami, grupa banków G–12 wyłoży na Stocznię 160 mln USD. Wyeliminowanie kpt. Hutyry ze Społecznego Komitetu spowodowało, że idea konsorcjum bankowego umarła, Stowarzyszenie nie kontynuowało tej drogi. Na bazie zebranych społecznych pieniędzy na ratowanie Stoczni Gdańskiej Stowarzyszenie zaplanowało utworzenie Szkoły Wyższej.
W 2001 roku dokonało zmian w swoim Statucie, m.in. do § 6 dodało punkt 5 „inicjowanie utworzenia instytucji naukowo – edukacyjnych w tym szkoły wyższej.”
Dzisiaj po tragedii narodowej zamachu stanu nad Smoleńskiem,10-tego kwietnia 2010 r., kolejny raz wzywamy liderów Solidarności do działania na rzecz odzyskania Stoczni Gdańskiej i Przemysłu Okrętowego.











Solidarność